TEKST ROZDZIAŁU
Wstęp
Rok 2035 stał się punktem, w którym zbiegły się wydarzenia, które zmieniły cały świat.
W tym roku neurotechnolożka Anna Rivers i inżynier nanotechnologii Jack Miller, wcześniej ze sobą niezwiązani, zbiegiem okoliczności rozpoczęli wspólną pracę nad projektem opartym na wykorzystaniu nanitów. Cele projektu były szlachetne — leczenie, regeneracja organizmu oraz rozszerzenie możliwości interakcji między ludźmi a środowiskiem.
Rozwój projektu postępował błyskawicznie. Tak szybko, że w pewnym momencie utracono nad nim kontrolę.
Jedną z pierwszych konsekwencji było zakażenie nanitami dzieci Anny i Jacka — Sam i Diany. Uczyniło ich to nie tylko nosicielami, ale również kluczowymi podmiotami dla dalszego rozwoju i stabilizacji systemu, choć w tamtym momencie nie nadano temu większego znaczenia.
Później projekt otrzymał nazwę «Symfonia».
W dniu, w którym planowano uczcić sukces projektu, Anna z synem oraz Jack z córką znaleźli się w epicentrum zdarzenia wywołanego próbą kradzieży kodu źródłowego. Sytuacja stała się krytyczna. W odpowiedzi nanity uruchomiły protokół ochronny, wprowadzając Sama i Dianę w stan stazy i formując wokół nich kokony.
Ten moment stał się punktem bez powrotu.
Nanity wymknęły się spod kontroli i zaczęły się gwałtownie rozprzestrzeniać. Zwierzęta zarażały się przez wodę. Ludzie — przez kontakt z zakażonymi oraz przez gwałtowne stany emocjonalne, które stawały się wyzwalaczem aktywacji nanosieci.
Niektórzy ludzie wykazywali wysoką kompatybilność z systemem i właśnie u nich pojawiały się najniebezpieczniejsze zmiany.
Regeneracja tkanek wymknęła się spod kontroli — ranni znajdujący się blisko siebie mogli dosłownie zrastać się ze sobą. Nanity nie rozróżniały granic ciał i próbowały «naprawić» wszystko jednocześnie.
Środowisko również przestało podlegać znanym prawom. Ludzie nieświadomie wpływali na wilgotność powietrza, wywoływali wyładowania, elektrolizując otoczenie, przez co osoby znajdujące się w pobliżu doświadczały porażeń prądem.
W niektórych przypadkach skupiska nanitów zaczynały niszczyć i przekształcać materię, co prowadziło do samozapłonów — płonęli ludzie, zapalało się powietrze.
Świat pogrążył się w chaosie.
Miasta upadały jedno po drugim. Państwa przestawały istnieć.
Przeciążona liczbą nosicieli nanosieć spróbowała się ustabilizować. Rozwiązaniem miało być oczyszczenie — wyłączenie ludzkich podmiotów, które zakłócały działanie systemu.
Jednak podczas uruchamiania protokołu ochrony wykryto dwa pierwotne podmioty — Sam i Dianę. Spowodowało to krytyczny błąd i doprowadziło do anulowania procesu.
Awaria okazała się katastrofalna.
Ludzie utracili pamięć. Zapomnieli, kim są, jak mówić, jak czytać. Pozostały jedynie podstawowe instynkty — jeść, pić, przetrwać.
Cywilizacja przestała istnieć.
Miasta stały się ogniskami zakażenia. Koncentrowały się w nich nanity oraz zmutowane zwierzęta, przyciągane wysoką gęstością energii i aktywności systemu.
Świat się zmienił.
Zaloguj się, aby zapisywać postęp czytania.